Szczawnica DH Contest #3 & Puchar Polski #5 Mini sprawozdanie. Dodane przez majloo dnia 17-07-2010 00:07Mini relacja z zawodów z cyklu Diverse DH Contest oraz piątej edycji Pucharu Polski czyli słów kilka o dziwnej trasie w mieście w którym czas stanął w PRLu...
Elita:
1. Michał Śliwa
2. Maciej Jodko
3. Janis Ozolins
Szczegóły w środku(nasze wyniki). 2xHELMET CAM HD Z TRASY + Ciekawy TrailerTreść rozszerzona
Szczawnica to specyficzne miejsce. Mają tam superszybki i nowoczesny wyciąg, konkretną i stromą górę. Jechaliśmy tam z zaciekawieniem. Na początku wszytko ładnie, pięknie, super. Jednak problem pojawił się w momencie szukania noclegu - obejżeliśmy chyba z 5 miejscówek we wszystkich mocno czuć było klimat PRLu. Ludzie, którzy wynajmują tam pokoje olali temat remontu czy modernizacji, walą ceny jak za mega warunki, a oferują śmierdzące, wymagające remontu od 10 lat nory :) Finalnie znaleźliśmy jednak bardzo przyjemną i ładnie pachnącą miejscówkę. Jak ktoś bedzie się wybierał moge dać namiary.
Trasa była stroma, krótka i średnio płynna jednak mocno techniczna i wymagająca. Sporo ludzi zrezygnowało ze startu/jazdy juz pierwszego dnia. Powód był jasny - 80% trasy była ulokowana na bardzo stromym zboczu w efekcie powstała jedna wielka ścianka na której prędkości rozwijało się bardzo szybko po czym trzeba było zahamować prawie do zera w celu pokonania jakiegoś bardzo ostrego zakrętu. Dopiero gdzieś przy trzydziestym zjeździe zaczynała się płynna jazda. Trasa zmieniała się co 10 minut, wyłaziły korzenie, bandy znikały. Efekt był taki, że już w piątek była połamana kość udowa i kilka poważnych gleb.
Co do samych zawodów to już typowy DH Contest. Czyli niezła organizacja i całkiem sporo konkretnych zawodników. W większości kategorii startowali ludzie z innych państw w tym z Łotwy, Estonii, Słowacji.
Eliminacje poszły nam bardzo dobrze, wszyscy dostali się do finału, Mi i Malikowi udało się wykręcić całkiem dobre czasy, a nie był to szczyt naszych możliwości. Czułem, że stać mnie na więcej. Finałowe przejazdy jednak nie poszły najlepiej - wszyscy oprócz Krupy pogorszyliśmy sobie znacznie czasy. Osobiście zaliczyłem bliskie spotkanie z drzewem, po czym musiałem długo namawiać klamkę hamulocwą, żeby wróciła na swoją pozycje. Generalnie daliśmy dupy w finale :/
Nasze wyniki: 1 czas z eliminacji, drugi finał. Hobby Full
17. Marcin Malinowski 2:09.65, 2:12.41
20. Marcin Stępień 2:08.21, 2:15.48
21. Sylwester Sulikowski 2:12.66, 2:17.32 Elita
22. Krysztof Krupa 2:12.05, 2:11.55