06-09-2010 02:24
Nawigacja
Losowa Fotka
Ankieta
Czy jesteś chętny brać aktywny udział w przedsięwzięciach przyszłego Stowarzyszenia LSFR?









Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
DownStairs Ustroń 2010 - relacja / wyniki
Downstairs Ustroń to były kolejne zawody w moim tegorocznym kalendarzu na które postanowiłem pojechać ze względu na rangę ( dużo dobrych zawodników, czołówka różnych kategogri z Pucharu Polski), specyfikę oraz fakt, że swego czasu były to pierwsze zawody tego typu w Polsce i zasłynęły dużą popularnością wśród zawodników.
Ustroń powitał mnie tradycyjnie w tym roku deszczem i zachmurzonym niebem.
W czasie zawodów pogoda się poprawiała, a w drugim przejeździe mogliśmy się już ścigać w słoneczku aczkolwiek na wciąż mokrej i śliskiej trasie.
Trasa zawodów prowadziła tradycyjnie przez ścieżki uzdrowiskowe naszpikowane schodami, wąskimi liniami i barierkami, Na trasie stało trochę przeszkód w postaci długich muld z lądowaniem na schodach, gapa, dropa, wallride-a itd. Przeszkody dla większości były nie lada wyzwaniem, ponieważ po deszczu było ślisko a na trasie i przed hopami były ciasne zakręty lub szykany postawione z dużych rybackich beczek. Trasa kończyła się przecięciem ulicy i długą prostą na hopę z fordem transitem w dziurze. Całość trasy określę jako kondycyjna i techniczna.

W pierwszym przejeździe górny odcinek pojechałem szybko, wszystko przeleciałem łącznie z muldami, niestety na dolnym odcinku trasy na zakręcie walnąłem glebę taką jak się wali jeżdżąc rowerem po lodzie. Wcisnąłem hamulec, obróciło mnie 180 stopnie i leżałem wpięty w spd w błocie.
W drugim przejeździe pojechałem bardziej asekuracyjnie, żeby nie zrobić głupiego błędu i znowu się nie przewrócić, czas poprawiłem sporo ale niesmak pozostał bo w miejscu poprzedniej gleby mogłem pojechać sporo szybciej.

Zawody uważam za bardzo udane, kolejny raz znalazłem się w czołówce prosów z Polski czyli wyjazdy w góry i dużo jazdy - przynoszą efekty. Na zawody warto pojechać chociaż raz zobaczyć jak to jest, ponieważ klimat jest nieco inny niż w Przemyślu, a sam Ustroń jako miasteczko uzdrowiskowe tętni życiem i oferuje całkiem dobre gofry z frużeliną.
Przed samym wyjazdem do Lublina, wjechałem jeszcze z Agą krzesełkiem na Czantorię, na której akurat odbywał się festyn i było pełno ludzi. Sama góra robi niesamowite wrażenie!
Kolejny wyjazd? Myślę że koniec lipca na kilka dni w Bieszczady, potrenować na nowo powstałej Laworcie, a potem to już Joy Ride Myślenice 3 runda PPA w której walczę o podium.

- Bart






Wyniki
Komentarze
majloo dnia 29-06-2010 18:13
Gratulacje!! Dobra pozycja, patrząc na nazwiska z leszczami się nie ścigałeś!
Soltan dnia 29-06-2010 20:28
ładnie!
Z Lawortą i końcem lipca to mogę być i ja zainteresowany, tylko muszę policzyć ile mam urlopu i coś kasy na ten cel wysupłać ;)
filfra dnia 29-06-2010 20:48
Co tu duzo pisac GRATULUJE milo widzieć na listach wynikow tak wysoko ludzi z lublina
Ciniak dnia 29-06-2010 23:58
BART ! Gratulacje!
Zelazny dnia 30-06-2010 07:41
No niezle Bart !! Gratuluje dobrego wyniku
Malizna dnia 30-06-2010 10:35
Gratulacje :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło